W Packt Publishing zawsze najbardziej lubiłem codzienną książkę za darmo. Przynajmniej do czasu, kiedy rzeczywiście się ją dostawało i można było ściągnąć sobie wszystkie pliki. Teraz książki z Free Learning lądują w My Owned Products na naszym koncie, gdzie dostępna (poza opcją ściągnięcia kodu programów do książki) jest tylko funkcja Open in Reader. No ale czasem promocje są takie, że aż żal nie kupić. Jakaś fajna książka za 5 EUR, ewentualnie dostęp do biblioteki za 5 EUR miesięcznie...
Po którejś takiej promocyjnej subskrypcji (dawno zamkniętej - expired on Sep 23rd, 2019) pozostał mi już tylko ślad na koncie w Packt. Przy nowej ofercie subskrypcyjnej w Packt ten ślad nie pozwolił jednak na wykupienie nowego pakietu. No to poprosiłem support o pomoc. Kazali wyczyścić ciasteczka w przeglądarkach, coś tam zrobili i poprosili o odczekanie doby. I wtedy się zaczęło.
Miałem kiedyś skonfigurowane automatyczne płatności dla Packt, no ale w życiu bym się nie spodziewał, że za usunięcie nieczynnej subskrypcji się coś naliczy. A tu proszę, 367 EUR ściągnęło z karty. Oczywiście nigdzie pieniądze nie przepadły, zaproponowano mi nawet przyjęcie części kwoty na poczet przyszłych zamówień z oferty, ale że po porannym obciążeniu konta miałem już pewien uraz i straciłem ochotę na subskrypcję, poprosiłem o zwrot. Wszystko pięknie, zwrot przyszedł, tylko akurat jest to zły czas na płatności w tę stronę. Zapłacenie kwoty obciążyło konto złotówkowe - przeliczyła się waluta, a żeby zwróciły się pieniądze na to konto, zaliczyłem kolejne przeliczenie waluty, więc na tej transakcji zbiedniałem o 70 PLN. Na razie przeszła mi ochota na ich książki. Może jakąś jedną, jakby znowu za 5 EUR w promocji była...