Będąc zwolennikiem narzucenia całej Sieci reguły

* {border-radius: 0 !important;}

nie mogę (spokojnie) patrzeć na interfejs Twittera. Zaraza, kto tę cholerną kołowaciznę roznosi? No ale zrobiłem taką małą prowizorkę (dla starego Firefoxa - rozszerzenie Stylish, dla nowego - jakieś podobne, może Stylus?):

@namespace url(http://www.w3.org/1999/xhtml);
@-moz-document domain("twitter.com") {
*, *[style], img[style], .DMAvatar-image, img[class*="Avatar--circle"], img.Avatar.Avatar--size32.Avatar--circle  
{ border-radius: 0 !important;}
}

Od razu jest spokojniej. Poza przypadkami dewiacji, czyli problemami objawiającymi się tak, że ktoś z premedytacją zrobił sobie okrągłe logo ;)